Gramy we wrześniu '26
W dniu 24.09 spotkaliśmy na comiesięcznym graniu w bitewniaki. Tym razem bawiliśmy się w Wargamer Warszawa. Po dwumiesięcznej, letniej przerwie spotkaliśmy się w składzie Lech, Łukasz, Bolek, Ignacy, Filip i Mariusz. Graliśmy w Bangarang, o którym więcej można przeczytać w mojej recenzji sprzed roku. Do gry używaliśmy modeli przygotowanych przeze mnie z myślą o Space Weirdos, ale jak wdać, Dziwaki mają wiele zastosowań.
W spotkaniu korzystaliśmy z zaplecza makietowego znajdującego się w Wargamer Warszawa. Z racji iż na sali była mała frekwencja udało się nam zagrać na trzech różnych arenach. Było to ciekawe urozmaicenie zarówno taktyczne jak i wizualne.
Poniżej fotorelacja z rozegranych czterech bitew.
Bitwa nr 1 była praktycznym przypomnieniem zasad. Uczestniczyło w niej 7 osób. Rozegrana była na zestawie terenów do WH40k. Gra była masową nawalanką, która dla jednych skończyła się po 4 turach, a dla innych po 1,5 godziny, bo byli takimi twardzielami.
Bitwa nr 2 odbyła się pomiędzy Mariuszem, a Wacławem, to z racji iż już po kilkunast minutach gry na pierwszym stole, zostaliśmy zmiażdżeni. Bitwa nr 2 była klasycznym starciem jeden na jednego. Brutalnie i sprawnie. Mariuszowi nie zajęło wiele czasu rozgnieść mnie w pył.
Bitwa nr 3 odbyła się z udziałem Bolka, Mariusza i moim. Ruiny miasta były ciekawym urozmaiceniem, w którym za drobne przeszkody posłużyły beczki i skrzynie z zasobów Kapitana Haka. Rozgrywkę zdominowało polowanie na mojego bota, który walczył tylko dystansowo, więc nastąpiła niepisana koalicja pomiędzy dwoma pozostałymi graczami.
Bitwa nr 4 miała ponownie miejsce na solnej pustyni ze szczątkami dawnej technologii, albo jak kto woli na lodowej planecie, ale to nie pasuje do realiów Bangarang. Rozgrywka odbyła się między Ignacym, Mariuszem i mną.
Wszystkie cztery bitwy w Bangarang były nadziane zaskakującymi sytuacjami ze strony graczy oraz unikalnymi dla tego systemu zdarzeniami losowymi. Jedne zdarzenia miały efekt bardzo lokalny, na wybranego bota, zaś inne globalny, gdyż na całą planszę i wszystkich uczestników spotkania.
Na zakończenie nie sposób nie wspomnieć o lokalizacji. Wargamer Warszawa jest miejscem stworzonym dla graczy bitewniaków. Przestrzeń i ilość dostępnego terenu naprawdę cieszy. Z pewnością nie raz jeszcze tu zagościmy!















Komentarze
Prześlij komentarz